”Dar serduszek”

22,12,2024r

Przed świętami Bożego Narodzenia, moje przyszywane „wnuczęta”, zrobiły mi niespodziankę. Własnoręcznie, wykonały dla mnie kartki świąteczne, pomalowały pierniczki. Gdy zobaczyłam te ofiarowane mi, „dary serduszek”, ze szczęścia, oczy mi się „spociły”.

Do dziś czuję, ,swoją i dzieci radość gdy wręczały, zrobione niespodzianki.

W tym czasie, przyszła też, do gabinetu pacjentka,( od lat, leczę całą jej rodzinę), uśmiechając się , powiedziała, że mąż jej, ma do mnie pretensje. Co jej mąż, od mnie chce-pomyślałam.

Kobieta zrobiła tajemniczą minę i śmiejąc się mówiła„ No bo widzi pani, córka ( od dziecka ją leczyłam, obecnie studentka w jednym z akademickich miast ) rozmawiała z ojcem, że musi przyjechać do domu, by iść do dentysty. Mąż poradził jej, by znalazła sobie stomatologa na miejscu. Na co córka zaprotestowała, że nie ma takiej opcji, ona musi przyjechać do pani. Dlaczego -spytał ojciec. Tato, tłumaczyła, żaden stomatolog , gdy siedziałam na fotelu, nie całował mnie w czółko . Teraz rozumiesz? Dlaczego muszę przyjechać.”

Na co mąż pacjentki stwierdził, „ dlaczego ja, nigdy nie byłem całowałaby w czółko ?”…

Razem, wybuchłyśmy śmiechem.

Gdy wyszła, długo myślałam o tym jak dziecku potrzebna jest, bliskość, akceptacja, że jest jedyne. Cieszyłam się otrzymanymi od dzieci karteczkami, zajadałam pierniczki. Przyjemnie mi było, że to zdarzenie z dziecięcych lat, dorosła dziś panienka, pamięta, i nosi w sercu, jako bardzo miłe doświadczenie wizyt w gabinecie stomatologicznym, pomimo tego iż nie przypominam sobie bym całowała pannice w czółko.

Takie chwile, jak te, to jest szczęście? Tak.

Doświadczyłam tego w okresie Świąt Bożego Narodzenia.

Też w okresie ostatnich Świąt Bożego Narodzenia, w telewizji, usłyszałam, że święta te, mają się nam kojarzyć ze: śnieżynką Kety Perry, Kevinem-samym w domu , reklamą świąteczną Coca-Coli i temu podobnymi- myślałam ,że się przesłyszałam. Ale nie.

Wtedy pomyślałam. Obecnie, w świetle medialnych trendów, takie pocałowanie dziecka w czółko, mogłyby być uznane za dewiacje dorosłych.

Do jakich absurdów dochodzimy.

Niedawno dowiedziałam się, że w jednym z Wojewódzkich Szpitali na oddziale Położnictwa, gdzie są trzy duże sale porodowe, jedynie na jednej w ciągu dnia ,odbyły się, dwa porody. Otaczająca rzeczywistość to ujemny przyrost demograficzny. Wygodniej , mieć psa- „p-synka”, który też kocha, ale gdy się znudzi, jest zbędny, chory można go oddać, wyrzucić, uśpić- bo cierpi. Medialnie, na każdym kroku jest promowane; partnerstwo, cudzołóstwo, aborcja, eutanazja, apostazja, ataki na Kościół Katolicki, oszustwo itd….. i takie , tu bożonarodzeniowe „dorabianie tradycji.”

Nie reagując, przyzwalamy, że promowany jest medialny Świat absurdów ,w którym są kreowani celebryci- byśmy ich naśladowali. Szokujący swoim wyglądem, zachowaniem, nie mający, nic wartościowego do zaoferowania, poza medialnym programem „róbta co chceta”,.

W taki sposób akceptujemy, my i obserwujące nas dzieci, rzeczywistość. A będąc tolerancyjni, szydzi się z nas. Ot wolność. „Każde kłamstwo powtarzane 100 razy staje się prawdą”( Minister Propagandy III Rzeszy Gebels)

Medialne „siema”,w dwudziestoleciu międzywojennym powitanie złodziei , w mediach powtarzane, nikogo z nas nie razi. A jest hasłem w zbiórkach pieniędzy na szczytne cele, gdzie każdy z ochotą dokłada swoja cegiełkę, nie zwracając uwagi, na wtłaczane nam hasła.

Czepiam się?

Robię z „igły widły”?

Czym to wszystko jest?

Crowley (1875-1947) król dewiacji, myśliciel, który sam się określał „ wielką bestią apokalipsy”, manipulator umysłów ludzkich, głosił „czyń co chcesz, to wszystko będzie prawem, nie ma innego Boga poza człowiekiem. Odrzucał religię chrześcijańską w całości, włącznie z wiarą w złego”. Uwielbiał plugawić się, bluźnierczym słownictwem . Na filozofii Crowleya bazują: współczesny nurt satanizmu leveyańskiego, kościół szatana, okultyści. (Wikipedia) Satanistyczne motto to „człowiek jest zwierzęciem…..”

Jesteśmy, jestem, będąc tolerancyjną , popychana, wciskana , w niewidzialny sposób niewolona, bym płynęła z „prądem”.

Nazywając po imieniu, to co się dzieje wokół mnie, w ostatnich latach, co stara się zawładnąć mną, nami . To jest satanizm. Zwerbalizowana obecna rzeczywistość, nazwana, wydaje się nieprawdopodobna, a to dzieje się. .

Dzieci mają czyste serduszka , są ufne, szczere, one kochają i trzeba je kochać, strzec. One jak widać pamiętają i potrafią się sercem odwdzięczyć, obserwują dorosłych . ”Wszystkie dzieci są nasze” . Chrońmy dzieci, których jest coraz mniej, by czuły się bezpieczne. Bo jak pokazują liczby, efektem tej serwowanej medialnej propagandy satanizmu i nieświadomego „połykania jej” , podążania też przez dzieci ,za kreowanym nam Światem ,z każdym rokiem rośnie ilość prób samobójczych, chorób psychicznych wśród nieletnich. Statystyki przerażaj.

Serce się kraje.

Zdaje się, że Św. Maksymilian Kolbe na pytanie „Po czym poznać ,że religia jest ta jedyna, prawdziwa” odpowiedział , -”Po tym ,że diabeł ją prześladuje”. Jesteśmy, stworzeni przez Pana Boga na Jego Obraz i Podobieństwo. W ciele każdego, po przyjęciu Sakramentów Świętych mieszka Duch Święty. Dlatego jest prześladowany sakrament małżeństwa.

Pan Bóg, kocha swoje stworzenie. By odwzajemniać tę miłość, być szczęśliwym w Panu Bogu , powinniśmy zachowywać dane nam przez Pana Boga, Dziesięć Przykazań Bożych, które porządkują nasze wartości, relacje, zapewniając Życie wieczne.

Człowiek nie był i nie jest bogiem, jest śmiertelnym dzieckiem Bożym.

Karteczki świąteczne to „dary serduszek ”moich „wnuczków”.

Pismo Św. Ewangelia wg Mateusza. Rozdział 7,p 13; ”Wchodźcie przez ciasną bramę! Bo szeroka jest brama i przestronna ta druga, która prowadzi do zguby, a wielu jest takich, którzy przez nią wchodzą.?”