Z pamiętnika "Mój Dany Mi Świat"(29)
W 2003r o tym pisał: "Współczesny, odchodzący tak często od Boga świat, przekazuje obecnie żyjącej młodzieży określoną receptę na życie: Żyj tylko według przyjemności. Z każdego dnia wyciśnij jak najwięcej rozkoszy. Nie licz się z żadnymi przykazaniami i normami religijnymi. Bądź wolny do wszystkiego i od wszystkiego.
Bądź wolny od zobowiązań moralnych i jakichkolwiek obowiązków. Nic poza tym się nie liczy. Ten libertyński i zgubny program na życie, rozpowszechniają bez przerwy różne media, grające dla pieniędzy na ludzkich instynktach, różne programy, kabarety i rozmaite samozwańcze autorytety moralne, często posługując się plugawym językiem, głoszą, iż jedyną prawdą jest to, że nie ma żadnej obiektywnej prawdy, ani żadnego grzechu, ani żadnej różnicy między dobrem i złem, i że każdy ma prawo postępować tak, jak mu najprzyjemniej i najwygodniej. To człowiek bowiem, powiadają różnego rodzaju libertyni, neomarksiści, postmoderniści-a nie jakiś tam Bóg, jest twórcą moralności. I to wyłącznie od człowieka a nie od Boga zależy-podkreślają-czy coś jest dobre moralnie, czy też złe, ponieważ moralność ustanawiają ludzie a nie Bóg." są to słowa ks.prof.Bp płockiego Stanisława Wielgusa z jego książki pt. REKOLEKCJE "Dla Poszukujących" .
Oczyszczony po latach, o czym z pewnością Ty nie wiesz,(nie było to nagłośnione) z pomówień ,oskarżeń neomarksistów, postmodernistów, o kolaboracje z "bezpieką" -komunistami PRLu , gdy już został odwołany z Biskupstwa ,a nie został jeszcze Arcybiskupem. Jakie to bardzo smutne, a prawdziwe . Jest to, jest Mój, Nasz Świat !